Red Bull Lingotto Special 2011
Red Bullowi nie jest obce organizowanie pełnych akcji wydarzeń w różnych dziedzinach. Producent cukru gazowanego z Salzburga podjął teraz również temat "Vespa" i zorganizował genialne zawody: 200 Vespisti mogło zarejestrować się do zawodów na dachu starej fabryki FIAT w turyńskiej dzielnicy Lingotto. Budynek jest ogromnym kompleksem przemysłowym z lat 20-tych XX wieku, który w tamtym czasie był jednym z najnowocześniejszych budynków na świecie. Ogromna rampa prowadzi w 6 okrążeniach i długości ok. 600 metrów na dach fabryki, gdzie znajduje się tor do testów i wyścigów o długości ok. 1 km z 2 parabolicznymi zakrętami. Znajduje się tam również sala konferencyjna w ogromnej szklanej kuli oraz lądowisko dla helikopterów. Sceneria na górze jest naprawdę niezrównana i stanowiłaby odpowiednie tło dla każdego filmu o Jamesie Bondzie.
Moritz i Ralf z zespołu SIP Scootershop zarejestrowali się na to wydarzenie kilka tygodni temu i otrzymali 2 z 200 upragnionych biletów. Dołączyli do nich Michael i Hans z Copenhagen Scooter Club, którzy odwiedzili Landsberg. Również Lukas z kanału Youtube SIP TV. Po rozległej wyprawie przez scenę Vespa i warsztaty w Turynie w sobotę, nadszedł wreszcie czas w niedzielny poranek: wyjazd do Lingotto! Na miejscu zebrał się już ożywiony tłum, ze wszystkich stron dobiegało grzechotanie, a organizator Red Bull udekorował teren miasteczkiem namiotowym, zabawnymi pojazdami i ładnymi dziewczynami promocyjnymi. Wszyscy uczestnicy musieli przejść 4 testy. Pierwszym testem było poszukiwanie najbardziej kreatywnego kostiumu pod hasłem "Italian Style". Pojazd po pojeździe był prezentowany jury przez kierowcę, który następnie mógł wydać ocenę. Jury składało się ze zwycięzcy Grande Fratello we włoskiej telewizji (Big Brother) i innych nieznanych nam celebrytów z listy B. O jakości włoskiej telewizji mogliśmy się przekonać już w piątkowy wieczór w hotelowym barze, kiedy to w porze największej oglądalności kilku mężczyzn przebranych za Teletubisiów robiło sobie z nas żarty. Przynajmniej naszemu kelnerowi się podobało... Gdy wszyscy szczęśliwie przetrwali tę rundę, rozpoczął się drugi Tester: przednie koło Vespy musiało zostać zdemontowane i ponownie zamontowane w jak najkrótszym czasie. Za niedotrzymanie limitu czasu przyznawane były punkty bonusowe, a za jego przekroczenie punkty karne. Wreszcie nadeszła ekscytująca część: 600-metrowa rampa na dach Lingotto musiała zostać pokonana w dokładnie 90 sekund. Widzieliśmy kilka ciekawych konstrukcji stoperów, które pomagały nam zbliżyć się do mety. Większość kierowców po prostu cieszyła się wyjątkową jazdą na szczyt i wjazdem na tor wyścigowy na dachu - zapierające dech w piersiach! Po dotarciu na miejsce uczestnikom zaoferowano smaczne "pranzo" z, oczywiście, Red Bullem i wszyscy mogli wzmocnić się przed ostatnim etapem. Wheelieking Nicola Campobasso dał pokaz, który zachwycił tłum. To zawsze niesamowite widzieć, jak Nicola pokonuje grawitację i wykonuje niesamowite akrobacje na Vespie - bravissimo! Finałowy test składał się z dwóch okrążeń toru wyścigowego, które trzeba było pokonać dokładnie w tym samym czasie. Ci, którzy nie traktowali tego zbyt poważnie, mogli cieszyć się siłami odśrodkowymi podczas jazdy po parabolicznym zakręcie, nie do opisania.
Wspaniałe wydarzenie zupełnie innego rodzaju, zorganizowane przez producenta limuzyn, który wydaje się być w stanie zrobić wszystko w tej chwili, patrz Mistrzostwa Świata Formuły 1. Mamy szczerą nadzieję, że nie był to jednorazowy event zorganizowany przez ludzi Red Bulla! Tutaj znajdziecie całą masę zdjęć:
http://www.flickr.com/photos/sipscootershop/sets/72157627631428061