E-Scooter - wypożyczyć czy kupić? Aktualizacja 2023
W marcu 2020 roku już raz poruszyliśmy ten temat i porównaliśmy koszty zakupu z opłatami za wypożyczenie e-hulajnogi. Wynik był dość jasny: koszt wypożyczenia skutera używanego do codziennych dojazdów do pracy (10 minut) wyniósł około 1400 euro rocznie. Za te pieniądze można jednak łatwo kupić własną e-hulajnogę, na przykład TRITTBRETT Kalle. Korzyści są jednak nie tylko pieniężne, bo stan i dostępność zakupionej e-hulajnogi jest w twoich rękach. Dla osób, które mieszkają z dala od metropolii takich jak Berlin, Monachium, Hamburg czy Kolonia, nie ma alternatywy dla zakupu e-hulajnogi, ponieważ w ich okolicy nie ma wypożyczalni. Przyjrzyjmy się, jak w ostatnich latach rozwinęła się branża wypożyczalni skuterów.

Wypożyczalnia skuterów elektrycznych: czarne owce, ostrzeżenia i gniew ludu
W 2017 roku amerykański gracz BIRD wszedł na rynek z wielkim rozmachem. Jedyna notowana na giełdzie firma wśród dostawców usług mobilnościowych rozszerzyła swoją działalność na 400 miast na całym świecie, kurs giełdowy wynosił krótko dziewięć dolarów, niemiecki rywal CIRC został połknięty, ale potem sprawy potoczyły się już z górki. W dniu 29 marca 2023 roku cena akcji wynosiła 0,19 dolara, w bilansie pojawiły się nieprawidłowości, a jesienią 2022 roku firma wycofała się z Niemiec, Szwecji i Norwegii. Model biznesowy z franczyzobiorcami również się nie sprawdził, ponieważ umowy wabiły w pułapkę zadłużenia i zostały opisane przez prawników jako "niejasne i trudne do zrozumienia".
Jeszcze inne firmy, takie jak VOI ze Szwecji, odkryły model ryczałtowy i zaoferowały karnety miesięczne i dzienne. Jednak reklama o "nieograniczonej liczbie przejazdów" wprowadzała w błąd, ponieważ korzystanie z nich było bardzo ograniczone. Doprowadziło to do ostrzeżenia przez Centrum Doradztwa Konsumenckiego w Hamburgu za "nieuczciwe praktyki biznesowe". W czerwcu 2022 roku ostrzeżono nie mniej niż 54 dostawców, ponieważ ogólne warunki handlowe zawierały naruszenia prawne, a w niektórych przypadkach podjęto nawet działania prawne. Prawnicy stwierdzili, że "niezwykle duża liczba klauzul była nieważna". Ponadto OWU były "raczej nieprzejrzyste i mało przyjazne dla konsumenta".
Sprawy przybrały gorzki obrót dla wypożyczalni skuterów elektrycznych BOLT, LIME, TIER i VOI w Kolonii, ponieważ w maju 2022 roku miasto nałożyło specjalne opłaty za użytkowanie w wysokości 450 000 euro rocznie (od 85 do 130 euro za pojazd). Jako powód podano, że "e-scootery zaparkowane niezgodnie z przepisami na chodnikach i ścieżkach rowerowych powodowały znaczne utrudnienia dla ogółu społeczeństwa". Złość ludzi na dziko stojące i leżące e-scootery zwyciężyła i 11.01.2023 Sąd Administracyjny w Kolonii oddalił powództwo wzajemne czterech wymienionych firm. Teraz Wyższy Sąd Administracyjny w Münster musi podjąć decyzję w sprawie odwołania i skargi. Szczególnie interesujące jest zdanie poboczne z komunikatu prasowego VG Cologne: "Ponadto, zarówno rowery, jak i usługi wspólnego użytkowania samochodów przyczyniają się w większym stopniu do zmniejszenia indywidualnego ruchu samochodowego niż e-hulajnogi". W międzyczasie entuzjazm osób zarządzających ruchem wydaje się przeradzać w niezadowolenie osób wypożyczających e-hulajnogi.
Ostra konkurencja i płaskie stawki
Na rynku mobilności panuje ostra konkurencja, a graczy jest coraz mniej. Wizerunek wypożyczalni jest zły, e-hulajnogi są utrapieniem w centrach miast, nie ma funkcjonującego modelu biznesowego na zimę, a bilans ekologiczny wypożyczanych hulajnóg jest katastrofalny, ponieważ wiele z nich po kilku miesiącach jest nadal tak wadliwych, że trzeba je złomować. Drogie baterie lądują na wysypiskach śmieci w Ghanie, a produkcja nowych skuterów obciąża budżet CO2. Czy to koniec wypożyczalni skuterów elektrycznych?
Nie, ten model biznesowy nie zniknie całkowicie i ma sens w miastach, jeśli nie ma zbyt wielu dostawców oferujących dokładnie tę samą usługę. Rynek prawdopodobnie będzie musiał się zdrowo skurczyć, o czym świadczy na przykład przejęcie przez TIER firmy SPIN, spółki zależnej FORD, w marcu 2023 roku. Jako przyczynę kapitulacji SPIN podał fakt, że "inni konkurenci prowadzą ostrą rywalizację". TIER może liczyć na dodatkowe 50 000 e-scooterów, przejął też wypożyczalnię rowerów NEXTBIKE.
W Niemczech w wojnę cenową zaangażowane są obecnie następujące firmy: BOLT, LIME, TIER i VOI. W międzyczasie struktury opłat są nauką samą w sobie. Istnieją miesięczne abonamenty za 69,99 euro z 750 minutami lub 300 minutami za 29,99 euro. Cena za minutę jest czasem stała i wynosi 19 centów, w innych przypadkach 25 centów. Aktywacja może kosztować tutaj 49 centów, a gdzie indziej nawet 1,20 euro. Niektóre skutery mają specjalny znacznik, dzięki któremu możesz "zarobić" darmowe minuty. Inne abonamenty na pierwszy rzut oka wyglądają na bardzo tanie - 13,99 euro za 100 minut, ale są ważne tylko przez maksymalnie trzy dni. Z kolei BOLT całkowicie rezygnuje z płaskich stawek, ale pobiera 21 centów za minutę, przerwa kosztuje 12 centów, ale w zamian za to odblokowanie jest darmowe. Operatorzy dezorientują swoich klientów ciągle zmieniającymi się opłatami i taryfami, w których nawet drobny druk trzeba uważnie czytać. W ten sposób rozwiązanie kryzysu mobilności staje się dżunglą kosztów.
Parking dla skuterów elektrycznych przed drzwiami czy w strefie parkowania?
Każdy, kto kiedykolwiek korzystał z jednego z wypożyczanych skuterów elektrycznych, zna ten problem: nie możesz podjechać pod same drzwi miejsca docelowego, ale musisz zaparkować wypożyczony skuter w strefie parkingowej wyznaczonej przez geofencing. Poza tymi wyznaczonymi obszarami nie można ani zatrzymać, ani wstrzymać jazdy. Jednak strefy te są często oddalone od miejsca docelowego, co czyni mikromobilność mniej atrakcyjną. Inaczej jest z moją własną e-hulajnogą: mogę ją zaparkować, gdzie tylko chcę, o ile nikomu to nie przeszkadza. W razie wątpliwości mogę ją zabrać do budynku, sklepu, urzędu... w praktyce może to uczynić moją własną e-hulajnogę znacznie bardziej atrakcyjną.

Strefa czerwona: Stały zakaz prowadzenia i parkowania
Strefa żółta: Zakaz wypożyczania i parkowania od 17:00 do 6:00.
Strefa turkusowa: Tymczasowy zakaz wypożyczania
Strefa niebieska: Zakaz parkowania również poza okresem Wiesn
Perspektywy i wnioski
Wkrótce rynek będzie musiał się oczyścić i pozostanie na nim tylko kilku dostawców. Pytanie brzmi, kto najdłużej wytrzyma tę ostrą konkurencję. Entuzjazm inwestorów jest ograniczony, ponieważ firmy wciąż nie wykazują zysków. Co więcej, coraz bardziej atrakcyjne staje się wejście na rynek z wypożyczalniami rowerów i e-rowerów, jak na przykład w Monachium, gdzie Münchner Verkehrsgesellschaft (MVG) oferuje bezkonkurencyjne ceny. LIME i TIER również odkryły dla siebie ten segment i wzmacniają biznes, oferując e-rowery do wynajęcia. Czy pomysł z wypożyczaniem skuterów nie był od początku taki dobry?
Jak już wspomnieliśmy na początku, osoby spoza metropolii nie muszą się o to martwić, ponieważ nie muszą decydować o wyborze wypożyczalni, ale raczej zastanawiać się, czy zakup e-hulajnogi ma w ogóle sens. Ale właśnie w tym miejscu pojawia się punkt widzenia ADAC, który mówi: "E-hulajnogi [...] są alternatywą dla samochodu na krótkich dystansach i opcją pokonania pierwszej lub ostatniej mili na przystankach transportu publicznego". Co więcej, na terenach wiejskich dochodzi jeszcze czynnik zabawy, ponieważ tutaj możesz do woli korzystać z hulajnogi. W każdym razie jest tam wystarczająco dużo polnych i leśnych ścieżek.
Jeśli mieszkasz w metropolii, lepiej jest mieć własny skuter, ponieważ zawsze masz pod kontrolą stan swojego pojazdu i nie musisz się martwić o jego dostępność. Ponadto, jeśli śledzisz opłaty za wynajem i zawsze wynajmujesz mądrze, koszt zakupu skutera szybko się zwróci. Nieuczciwe warunki i podstępne stawki nie powodują bólu głowy, a wybór e-hulajnóg na sprzedaż jest obecnie tak duży, że można znaleźć coś na każdą kieszeń.